Na szczycie Wielkiego Giewontu, na wysokości 1894 metrów, stoi metalowy krzyż widoczny z całego Zakopanego. To nie tylko punkt orientacyjny – to symbol, który od ponad 120 lat łączy w sobie wiarę, górską tradycję i kawałek historii o niepodległości, gdy Polska jeszcze nie istniała na mapach Europy.
Wejście na Giewont to jedno z najbardziej popularnych tatrzańskich wyzwań. Nie bez powodu – trasa jest wystarczająco wymagająca, żeby poczuć satysfakcję, ale jednocześnie na tyle dostępna, że pokonują ją rodziny z dziećmi (te starsze) i osoby bez alpinistycznego doświadczenia.
- niesamowite widoki na Tatry
- symbol polskiej historii
- dostępna trasa dla każdego
- wyjątkowy krzyż z 1901 roku
- fascynujące legendy góralskie
Historia krzyża na Giewoncie – pomysł proboszcza i 500 górali
Pomysł wyszedł od księdza Kazimierza Kaszelewskiego, zakopiańskiego proboszcza, który chciał uczcić 1900. rocznicę narodzin Chrystusa. Rok 1900 zbiegał się też z okresem, gdy polskość manifestowano, jak się dało – oficjalnie bowiem państwa polskiego nie było. Giewont miał w sobie coś więcej niż tylko urodę góry.
Mieszkańcy nazywali go „ojcem”, a legenda głosiła, że w środku śpią rycerze, którzy obudzą się, gdy przyjdzie czas walczyć o wolność ojczyzny. Taki symbol idealnie pasował do idei postawienia krzyża.
Zanim zamówiono właściwy krzyż, przeprowadzono test widoczności. Z szałasu pod Giewontem zabrano dwie długie żerdzie, zbito je w prowizoryczny krzyż o wysokości 10,5 metra i ustawiono na szczycie. Sprawdzano, czy będzie widoczny z Zakopanego. Próba się powiodła.
Ostateczny projekt zamówiono w krakowskiej fabryce Góreckiego. Metalowa konstrukcja miała 17,5 metra wysokości (z czego 2,5 metra wkopane w skałę), ramiona szerokie na 5,5 metra i składała się z 400 elementów. Łączna waga? 1819 kilogramów.
16 czerwca 1901 roku pociąg przywiózł wszystkie części do Zakopanego. Zaczęła się prawdziwa logistyczna operacja – 500 osób i 18 wozów konnych transportowało elementy na Halę Kondratową. Stamtąd już tylko na plecach, razem z 400 kilogramami cementu i 200 konewkami wody.
Kamieniarz Jakub Gąsienica Wawrytko wykuł w skale prawie dwumetrową dziurę na fundament. Montaż trwał sześć dni. 19 sierpnia 1901 roku procesja około 300 osób wyruszyła na szczyt. Po poświęceniu krzyża przez księdza kanonika Władysława Bandurskiego z Krakowa dano znak białą chustą – w Zakopanem uderzyły dzwony kościelne.
Co zobaczysz na szczycie Giewontu
Krzyż robi wrażenie z bliska. Stoi mocno zakotwiczony w skale, a gdy wieje wiatr (a wieje często), słychać jak metalowa konstrukcja pracuje. Na samym szczycie jest ciasno – w sezonie bywa tłoczno, więc warto wychodzić wcześnie rano.
Widoki? Z jednej strony Tatry Wysokie z Gerlachem, z drugiej Zakopane leżące ponad kilometr niżej. W dobrą pogodę panorama zapiera dech, ale trzeba pamiętać, że pogoda w górach zmienia się błyskawicznie.
Giewont przyciąga pioruny. To jeden z najczęściej uderzanych szczytów w Tatrach. Metalowy krzyż dodatkowo potęguje ryzyko, dlatego w czasie burzy zejście ze szczytu to absolutny priorytet.
Na samym krzyżu widnieje napis, który nawiązuje do jego jubileuszowego charakteru. Konstrukcja jest teraz zabytkiem chronionym prawem – pojawiła się nawet specjalna tabliczka informująca o tym turystów.
Szlak na Giewont – ile czasu, jaka trudność
Najpopularniejsza trasa prowadzi z Kuźnic przez Halę Kondratową. To około 3-4 godzin w górę, zależnie od kondycji i tempa. Zejście zajmuje mniej, jakieś 2-3 godziny. Łącznie warto zarezerwować sobie 6-7 godzin na całą wycieczkę.
Początek łagodny, przez las. Potem Hala Kondratowa – tutaj ostatnie miejsce, gdzie można kupić coś do picia (latem działa mały punkt). Od hali robi się stromo. Ostatni fragment to już wspinaczka z użyciem łańcuchów i metalowych uchwytów.
Nie jest to alpinizm, ale ręce na pewno będą potrzebne. W deszczu skały robią się śliskie – wtedy wejście staje się naprawdę ryzykowne.
Dla kogo jest Giewont
Dla osób w przyzwoitej kondycji fizycznej. Dzieci? Tak, ale te starsze i sprawne – poniżej 10 lat raczej odpuść, chyba że twoje dziecko regularnie chodzi po górach. Ostatni odcinek wymaga pewności ruchów i braku lęku wysokości.
Osoby starsze też dają radę, jeśli regularnie się ruszają. Widziałem na szczycie i 70-latków, i całe rodziny. Kluczowa jest realna ocena swoich możliwości i pogody.
To nie jest spacer. Trzeba mieć odpowiednie buty (trekkingowe, z dobrym bieżnikiem), wodę, coś do jedzenia i kurtkę przeciwdeszczową. Nawet jeśli w Zakopanem jest 25 stopni, na szczycie może być 15 i wiatr.
Giewont i Jan Paweł II – szczególne miejsce
Krzyż na Giewoncie miał szczególne znaczenie dla Jana Pawła II. Papież wspominał go wielokrotnie, a dla górali to dodatkowy powód, by dbać o ten symbol.
Co roku w rocznicę śmierci Papieża – dokładnie o godzinie 21:37 (lub 21:47, w zależności od źródła) – krzyż jest oświetlany. To lokalna tradycja, która łączy wspomnienie o Janie Pawle II z tatrzańskim krajobrazem.
Giewont pojawił się na pieczęci Zakopanem już w 1875 roku. Sylweta góry, przypominająca śpiącego rycerza, inspirowała artystów – malowali go Leon Wyczółkowski i Stanisław Witkiewicz.
Praktyczne informacje – bilety, godziny, dojazd
Wstęp: Giewont leży w Tatrzańskim Parku Narodowym, więc obowiązuje opłata wejściowa do parku. Aktualnie bilet jednodniowy kosztuje około 6-7 zł (ceny mogą się zmieniać). Kupić można online lub w punktach przy wejściach do parku.
Godziny: Szlak dostępny cały rok, ale warunki zimą są ekstremalnie trudne – wymagany sprzęt i doświadczenie. Latem najlepiej wychodzić między 6:00 a 7:00 rano, żeby uniknąć tłumów i mieć margines bezpieczeństwa przed popołudniowymi burzami.
Dojazd: Punkt startowy to Kuźnice, na obrzeżach Zakopanego. Z centrum można dojść pieszo (około 30-40 minut) lub dojechać autobusem komunikacji miejskiej (linie kursujące w stronę Kuźnic). Parking przy Kuźnicach płatny.
Ile czasu: Minimum 6 godzin na całą trasę tam i z powrotem, lepiej 7-8 godzin z zapasem na odpoczynek na szczycie i ewentualne kolejki przy łańcuchach.
Kiedy jechać: Najlepsze warunki od czerwca do września. Lipiec i sierpień to szczyt sezonu – spodziewaj się tłumów. Wrzesień bywa spokojniejszy, ale dni są krótsze. Wiosną i jesienią warunki zmienne, możliwy śnieg na szczycie.
Bezpieczeństwo: Przed wyjściem sprawdź prognozę pogody (najlepiej na stronie TPN lub TOPR). Jeśli zapowiada burze – odpuść. Giewont to pułapka podczas wyładowań atmosferycznych. Nie wchodź w chmurach – nic nie zobaczysz, a zejście będzie niebezpieczne.
Telefon alarmowy TOPR: 601 100 300. Zapisz go w telefonie przed wyjściem.
