Zatrzymany na gorącym uczynku sprawca dewastacji pociągu w Chabówce
Na stacji kolejowej w Chabówce rozegrała się scena, która przyciągnęła uwagę funkcjonariuszy policji. Zaalarmowani przez nietypową sytuację, szybko przystąpili do działania. Ich uwaga skupiła się na mężczyźnie, którego zachowanie wzbudziło podejrzenia. Po krótkiej chwili mężczyzna został wylegitymowany, a w jego porzuconej torbie odkryto zestaw przedmiotów, które mogły wskazywać na jego niecne zamiary. W torbie znajdowały się farby w sprayu oraz gaz pieprzowy. Chociaż 25-latek zaprzeczał, jakoby te rzeczy należały do niego, policjanci odkryli świeże ślady farby na jego dłoniach i ubraniu, co stanowiło wyraźny dowód jego winy.
Ślady przestępstwa na peronie
Na jednym z peronów znaleziono dowody działania mężczyzny – wagon był świeżo pokryty graffiti. Kolor oraz styl napisów na wagonie idealnie pasowały do farb znalezionych w torbie zatrzymanego. Wszystko wskazywało na to, że mężczyzna został przyłapany na gorącym uczynku. Pochodzący z województwa dolnośląskiego młody człowiek został niezwłocznie zatrzymany i przewieziony do aresztu policyjnego.
Rozszerzenie śledztwa
Policja nie ograniczyła się tylko do zatrzymania podejrzanego. W ramach dalszych dochodzeń funkcjonariusze zlokalizowali miejsce, gdzie zaparkowany był samochód, którym przybył podejrzany. Przeszukanie pojazdu doprowadziło do odkrycia dodatkowych przedmiotów mogących być kluczowymi dowodami w sprawie. Dalsze działania doprowadziły policjantów do mieszkania wynajmowanego przez 25-latka w powiecie tatrzańskim. W tym lokalu ujawniono dodatkowe farby w sprayu oraz znaczne środki pieniężne – 10 000 zł, które zabezpieczono z myślą o przyszłych karach i kosztach procesowych.
Przyznanie się do winy i konsekwencje prawne
Podczas przesłuchania mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu. Czeka go odpowiedzialność karna za zniszczenie mienia, co podlega pod art. 288 § 1 Kodeksu Karnego. Straty wynikłe z jego działania wstępnie oszacowano na 2200 zł. Przypominamy, że takie przestępstwo może skutkować karą pozbawienia wolności aż do 5 lat. Wydarzenie to jest kolejnym przykładem konsekwencji, jakie niesie za sobą dewastacja mienia publicznego.
Źródło: Aktualności KPP w Nowym Targu
